Aktualności
Dwa fascynujące mecze w B-klasie
2011-10-23 13:01
Drużyna Czereś sport rozegrała dwa trudne spotkanie w rozgrywkach B-klasy. Najpierw podopieczni Sylwestra Czereszewskiego - grającego trenera - zmierzyli się z ówczesnym wiceliderem - GKS Pisą II Barczewo. Dwa tygodnie później zagrali z liderem B-klasy - BKS Warmianką Bęsia.
Na pierwsze spotkanie z dwumeczu na szczycie zawodnicy Czereś Sport pojechali do Barczewa 9 października. Ówczesny lider - Pisa II Barczewo - do tego meczu był niepokonany. Dzięki wspaniałej postawie najmłodszej drużyny w B-klasie na konto barczewskiej drużyny trzeba było dopisać porażkę.
Podopieczni Sylwestra Czereszewskiego pokazali dobrą grę, strzelili cztery bramki ówczesnemu wiceliderowi i w dobrych nastrojach wrócili do Olsztyna.
Mecz zakończył się wynikiem 4:3.
Kolejne ciężkie spotkanie przyszło rozegrać drużynie Czereś Sport 22 października na własnym boisku. Lider z Bęsi na koncie miał 8 zwycięstw, remis i porażkę. Niestety z Olsztyna wyjechał z 3 punktami. Ale o wygraną zawodnikom Warmianki było niebywale ciężko, gdyż podopieczni Sylwestra Czereszewskiego zaprezentowali bardzo dobrą grę.
Mecz zakończył się wynikiem 4:3. Zanim jednak sędzia gwizdną ostatni raz, na boisku działy się niesamowite rzeczy głównie za sprawą zawodników z Olsztyna. Pierwsi bramkę strzelili podopieczni Sylwestra Czereszewskiego. Po doskonale bitym rzucie rożnym było 1:0 dla Czereś Sport. Następnie gole strzelali zawodnicy z Bęsi. I to cztery pod rząd.
Mimo wyniku 4:1 kilkadziesiąt minut przed końcem spotkania, młodzi zawodnicy z Olsztyna nie poddali się i grali do końca. Wytrenowane i doskonale egzekwowane stałe fragmenty gry okazały się po raz kolejny zabójcze. Po jednym z nich padła kolejna bramka dla Czereś Sport. Następny z goli padł po dobrze rozprowadzonej akcji i czujnym zachowaniu napastników w polu karnym.
Kiedy do końca meczu zostało około 15 minut i utrzymywał się wynik 4:3, drużyna z Bęsi cofnęła się na własną połowę i starała się utrzymać korzystny wynik do ostatniego gwizdka sędziego. Podopieczni Sylwestra Czereszewskiego przycisnęli gości i stworzyli sobie kilka dogodnych sytuacji do strzelenia gola. Niestety nie udało się zdobyć bramki dającej remis. Na drodze stawał bramkarz lub brak szczęścia i Bęsia wywiozła z Olsztyna 3 punkty.
Jak mówią eksperci - najmłodsza i debiutująca w B-klasie drużyna Czereś Sport może być dominującą siłą ligi w przyszłym sezonie.
Zobacz galerię z meczu wejdź do galerii (Za zdjęcia ze spotkania dziękujemy Arturowi Szczepańskiemu! Przedmeczowe obrazki zrobił Szczepan Skwarczyński)
Kolejne spotkanie Czereś Sport zagra na wyjeździe 29 października o 15:00 z WKS Dąbrówką Wielką.

