Aktualności
Pierwszy turniej najmłodszych piłkarzy Czereś Sport i duży sukces
2011-01-24 16:44
Skład na turniej: Robert Drąg (bramkarz), Piotr Gabiński, Piotr Kozłowski, Dominik Lewandowski, Mateusz Niedźwiedź, Kuba Pędziwiatr, Jacek Pietrzak, Maciek Skowroński, Kuba Soliwoda, Marcin Żwirełło (kapitan). Trenerzy: Sylwester Czereszewski, Szczepan Skwarczyński.
Drugie miejsce zajęli najmłodsi wychowankowie szkółki piłkarskiej Czereś Sport w turnieju rozegranym w Węgorzewie. Był to pierwszy turniej dla chłopców z rocznika 2000 i młodszych.
Pierwsze poważne rozgrywki i od razu duży sukces. Tak można w telegraficznym skrócie opisać występ wychowanków Czereś Sport na turnieju chłopców 2000 i młodsi, który został rozegrany w Węgorzewie 22 stycznia. Młodzi piłkarze uczący się gry w piłkę pod okiem trenerów Sylwestra Czereszewskiego i Szczepana Skwarczyńskiego sprawili ogromną niespodziankę i zajęli drugie miejsce.
Zawodnicy Czereś Sport trafili w grupie na silną ekipę Mamry Giżycko oraz dziewczęcą drużynę Vęgorii Węgorzewo z rocznika 99 – gospodarza turnieju. Pierwszy turniejowy mecz, jaki kiedykolwiek rozegrali młodzi zawodnicy Czereś Sport zakończył się porażką 4:0 z zespołem Mamr Giżycko. Trema, brak ogrania na turniejach i nerwy młodych piłkarzy sprawiły, że nie potrafili oni przeciwstawić się dobrze grającej drużynie z Giżycka.
Na szczęście dzięki radom swoich opiekunów z meczu na mecz gra młodych i zdolnych zawodników wyglądała coraz lepiej. W drugim grupowym spotkaniu podopieczni Sylwestra Czereszewskiego i Szczepana Skwarczyńskiego spotkali się ze starszymi o 2, a od niektórych nawet o 3 lata dziewczynami z drużyny Vęgorii.
Po zaciętym pojedynku, w którym widać było jeszcze tremę i nerwy na twarzach wychowanków CzS, młodzi piłkarze z Olsztyna wygrali 1:0. Pięknym strzałem w końcówce meczy popisał się Piotrek Kozłowski, który zapewnił zwycięstwo w tym spotkaniu i awans do ćwierćfinału.
Po tym meczu młodzi zawodnicy ze szkółki piłkarskiej Czereś Sport uwierzyli w swoje umiejętności i zaczęli lepiej realizować rady swoich trenerów. W meczu fazy pucharowej piłkarze z Olsztyna trafili na dobrze do tej pory spisujący się pierwszy zespół gospodarza turnieju – Vęgorii I Węgorzewo.
Mecz rozpoczął się źle dla drużyny CzereśSport. Po kilku minutach olsztyński zespół przegrywał 1:0. Na szczęście po doskonale wykonanym przez Maćka Skowrońskiego – Jupika – rzucie rożnym i pięknym strzale Jacka Pietrzaka, udało się wyrównać stan meczu. Spotkanie zakończyło się rezultatem 1:1, i o ostatecznym wyniku decydowały rzuty karne. Lepiej nerwy i presję znieśli podopieczni Czereszewskiego i Skwarczyńskiego, którzy wygrali w karnych 2:0.
Najpierw piłkę ustawioną na 7 metrze doskonale uderzył Maciek Skowroński. Następnie piękną paradą popisał się Robert Drąg, bramkarz CzereśSport. Później, mimo dobrego strzału piłka nie znalazła drogi do bramki po uderzeniu Marcina Żwirełło. Zawodnik Vęgorii przestrzelił i od następnego karnego zależał awans do półfinału. Do piłki podszedł Mateusz Niedźwiedź. Pięknym strzałem nie dał szans bramkarzowi Vęgorii. Po tym karnym cieszyć się z awansu do półfinału turnieju mogli gracze Czereś Sport.
Młodzi piłkarze z Olsztyna przystępowali do meczu o finał z większą wiarą w swoje umiejętności. Ze spotkania na spotkanie prezentowali też lepszą grę. Półfinał z Orlętami Reszel był najtrudniejszym i najlepszym spotkaniem tego turnieju w wykonaniu drużyny Czereś Sport.
Pierwszą bramkę w meczu strzelił Maciek Skowroński. Jupik silnie uderzył piłkę stojącą na aucie, którą do bramki wbił sobie naciskany przez Jacka Pietrzaka goalkeeper reszelskiej drużyny. Kilka minut później drużyna Orląt doprowadziła do remisu.
Grający z determinacją i poświęceniem zawodnicy Czereś Sport dzięki akcji Mateusza Niedźwiedzia i Kuby Pędziwiatra wyszli na prowadzenie. Ten pierwszy dobrze dogrywał piłkę z boku boiska w pole karne, a drugi pięknie wyprzedził obrońcę i „szpicem” buta skierował piłkę do bramki.
Kiedy wszyscy już myśleli, że w finale zagra Czereś Sport dobrze rzut wolny rozegrali zawodnicy z Reszla. Gole dającego remis strzelili minutę przed ostatnim gwizdkiem sędziego. Aby rozstrzygnąć losy spotkania znowu potrzebna była seria rzutów karnych.
Zawodnicy Czereś Sport nie załamali się straconą w końcówce meczu bramką i doskonale, podobnie jak poprzednio, egzekwowali rzuty karne. Trzema wyznaczonymi przez trenerów zawodnikami byli: Maciek Skowroński, Mateusz Niedźwiedź i Kuba Pędziwiatr.
Po losowaniu pierwszy do piłki podszedł zawodnik z Olsztyna. Jupik silnym strzałem w róg bramki zdobył gola. Bramkarz Orląt nie miał szans. Po raz kolejny doskonałą interwencją w serii rzutów karnych popisał się Robert Drąg i po pierwszej kolejce zawodnicy Czereś Sport prowadzili w karnych 1:0. Następnie doskonale piłkę stojącą na 7 metrze uderzył Mateusz Niedźwiedź i było już 2:0. Zawodnik z Reszla mógł przedłużyć nadzieje swoich kolegów, ale spudłował i CzereśSport awansował do finału!
W meczu o pierwsze miejsce spotkały się dwie olsztyńskie drużyny. Czereś Sport zagrał z Warmią Olsztyn, która w jednym z meczów grupowych zaaplikowała swoim przeciwnikom aż 10 bramek. Mimo że piłkarze Warmii w ogromnej większości byli o rok, a nawet dwa lata starsi od młodych piłkarzy Czereś Sport, nasi zawodnicy nie przestraszyli się rywali.
Pierwszego gola strzelili gracze Warmii, ale odpowiedź podopiecznych Czereszewskiego i Skwarczyńskiego była natychmiastowa. Po zagraniu ręką w polu bramkowym sędzia podyktował rzut karny dla Czereś Sport. Do piłki podszedł Maciek Skowroński. Mocno i precyzyjnie uderzona piłka wpadła do siatki. Było 1:1.
Kilka minut później na prowadzenie wyszli zawodnicy Warmii. Nie zdeprymowało to jednak młodych piłkarzy Czereś Sport. Po dobrym podaniu z głębi pola w sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Mateusz Niedźwiedź. Mati pięknym zwodem minął bramkarza, który... za polem karnym dotknął piłkę ręką. Takie zagranie powinno zakończyć się dla zawodnika Warmii wykluczeniem na 2 minuty. Niestety sędziowie nie ukarali bramkarza.
Do rzutu wolnego podszedł Maciek Skowroński. Zawodnik z Olsztyna podbiegł do piłki, uderzył futbolówkę w samo okienko..., ale sędziowie nie uznali bramki, tłumacząc swoją decyzję zbyt szybkim wybiegnięciem graczy z muru. Drugi raz nie udało się już posłać piłki do bramki.
Doświadczeni i starsi zawodnicy Warmii strzelili później debiutującym na takim turnieju graczom Czereś Sport jeszcze trzy bramki i mecz zakończył się wynikiem 4:1. Choć gdyby podopiecznym Czereszewskiego i Skwarczyńskiego dopisało więcej szczęścia, mecz mógłby zakończyć się nawet remisem.
Drugie miejsce jest ogromnym sukcesem najmłodszych piłkarzy Czereś Sport. Turniej Orlika w Piłce Nożnej o Puchar ZZB Leszka Wojtczuka był dla nich pierwszym występem na tego typu imprezie. Warto też zaznaczyć, że nasi piłkarze w znakomitej większości są z rocznika 2001 i 2002.
W turnieju wystąpiły aż trzy drużyny z Olsztyna. Dwie z nich: Czereś Sport i Warmia spotkały się w finale. Trzecią był zespół Naki, który zajął 7. miejsce.
Fotorelacja z turnieju do obejrzenia tutaj: wejdź do galerii »

